środa, 14 czerwca 2017

Cienie z Inglota. Dlaczego musisz je mieć?


Witajcie kochani.
Dziś chcę, pokazać wam mają małą kolekcję cieni z Inglota. Tej firmy z pewnością nie muszę wam przedstawiać. Jest ona doskonale nam znana, a ich kosmetyki zdobyły ogromną sławę na całym świecie. Cienie dostępne są w cenach: okrągłe ok. 1,8 gr za 12 zł. Kwadratowe do 3,5 gr za 15 zł oraz kwadratowe typu rainbow 2,8 gr za 19 zł. Gramatura dla mnie w cieniach jest bardzo ważna, ponieważ gdy często ich używam, chcę jak najdłużej móc z nimi pracować. Dla porównania na przykład: Paletka od TheBalm Nude Tude 12 cieni, cena ok. 150 zł, gramatura 1,08 gr. Wychodzi ok. 0,92 gr na jeden cień.



Możliwość stworzenie własnej paletki.
Jak dla mnie jest to największy plus. Uwielbiam cienie w postaci wkładów magnetycznych, bo szczerze ile mamy takich palet, w których co najmniej jeden cień był tylko przez nas dotknięty ? Każda z nas lubi inne kolorki, ale sama nie lubię w gotowych paletach np. Odcieni turkusu oraz perłowych brązów.



Kolory na skórze w słonecznym świetle.


Ogromna gama kolorów.
Nie zależnie od tego, czy wolicie kolorowe makijaże, czy też w odcieniach brązu, w kolekcji ich cieni jest chyba każdy odcień. Wiadomo, jeśli udajemy się do stacjonarnego sklepu, ilość cieni, często jest zależna od stoiska, czy sklepu.



Trwałość.
Nie mam żadnych zastrzeżeń co do trwałości. Cienie utrzymują się przez cały dzień do nocy. Niezależnie od użytej bazy. Często używam nieco tańszych baz na co dzień. Podoba mi się to w tych cieniach, że perłowe oraz wszelkie święcące cienie pozostają tak samo (błyszczące) przez cały czas noszenia ich. Ogromny problem miałam z cieniami z innych firm, które po ok. 6 godzinach traciły intensywność i blask.


Mało się osypują.
Mam ogromną tendencję do nabierania zbyt dużej ilości cienia na pędzle. Umówmy się tak, nie ma cieni, które się nie osypują. Są tylko takie które mniej, a które więcej. Przy tych, w makijażu codziennym mogę spokojnie pierw nałożyć podkład, a następnie cienie. Również te cienie nie osypują się w czasie noszenia ich, bo i takie miałam. Mowa np. o cieniach z Make-up Revolution, które osypują się okropnie podczas malowania oraz w czasie noszenia makijażu. W takich przypadkach, gdy używamy np, cieni perłowych po paru godzinach wyglądam, jak bym płakała drobinkami. Okropne


Konsystencja.
Tutaj nie jest aż tak super, ponieważ w zależności od koloru cienie są troszkę zbyt kredowe. Osobiście wolę taką konsystencję niż zupełnie miękka. Wiem, że wielu osobą to przeszkadza.

Pigmentacja.
Jeżeli, bym miała oceniać całościowo, to naprawdę pigmentacja jest bardzo dobra, ale niestety zdarzają się wyjątki. Myślę, że tak jak we wszystkich cieniach zdarza się jakiś cień, z którym jest coś nie tak. Nie mam na myśli tutaj, że kolor np.300 w całej Polsce jest beznadziejny, tylko że właśnie ja lub ktoś inny trafił na słaby przypadek. I u mnie tak jest z kolorem czarnym, który jest tak twardy, że bardzo słabo z niego wyciągnąć jakąś pigmentacje. Kruszę go zazwyczaj starym twardym pędzelkiem.


Przykładowy makijaż cieniami Inglot:

Więcej makijaży wykonanych cieniami z tej firmy z znajdziesz tutaj: klik

19 komentarzy:

  1. Kolory wyglądają nieźle, myślę, że mogłabym się skusić na coś takiego :)
    Mój Kanał Youtube
    Blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam jeszcze kółka, bardzo lubię cienie inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są bardzo dobre, wiem coś o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koolorki super! A makijaz - pierwsza klasa :)
    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kocham kolekcje "what a spice" z inglota. Ale zgadzam się, że są te cienioe zbyt kredowe, trudno sie blendują jak dla mnie :)
    Only Dreams

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam cienie z inglota! Fajnie, że można samemu dobrać sobie odpowiednie kolory:)

    sandziv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie kolorki a jaki makijaż o mój Boże - super! A Inglota cenię :]

    OdpowiedzUsuń
  8. wow - super wygląda! :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi się najbardziej podoba jak ładnie przyozdobiłaś stół tymi białymi kwiatuszkami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Loving these colors! Perfect for the fall time, thanks for the share. Keep up the posts.
    Gregg

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam cienie z Inglota, ale te potrójne i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! :)
    JA też używam Inglota. Zwłaszcza, że mieszkam w mieście gdzie założono fabrykę INGLOTA :))

    POzdrawiam Cię serdecznie, w wolnej chwili zajrzyj do mnie :)
    https://lukaaajs.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć witam cię bardzo serdecznie w ten piękny poniedziałkowy czerwcowy dzień Zacznę od zdjęć bardzo ładna aranżacja I to jest właśnie to co mnie przyciągnęło jako już jestem wzrokowcem to przyciągają mnie ciekawe zdjęcia i aranżacje tutaj tak jest to też postanowiłam zapoznać się z tematem Jeśli chodzi o mnie to ja jestem raczej osobą naturalną nie mam na codzień styczności z makijażem A jak już to od czasu do czasu pozwolę sobie na tusz do rzęs i czerwoną pomadkę na ustach ale cię nie które tutaj prezentujesz co niektóre prezentują się fantastycznie że ja z ciekawością bym przetestowałam mam z tyłu głowy kilka pomysłów na sesje zdjęciowe więc kto wie może uda przetestować mi się któreś z tych cieni Pozdrawiam cię serdecznie Życzę ci przyjemnego dnia i mnóstwo przyjemności w ciągu tygodnia


    💁 odnowionaja.blogspot.com

    Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .

    Pozdrawiam serdecznie Sylwia

    OdpowiedzUsuń